Często zdarza się tak, że po rodzinnej imprezie, świętach zostają nam resztki jedzenia, z którymi nie bardzo wiadomo co zrobić. Tak jest na przykład z bigosem. Stąd pomysł dosyć nietypowej przekąski, której inspiracją są wigilijne kapuśniaczki. Do jej przygotowania nie potrzeba specjalnie dużej ilości bigosu, a jest to dosyć oryginalna forma jego podania.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 stycznia 2017
sobota, 19 grudnia 2015
Choinki z piernika
Sztuka cukiernicza nie jest moją mocną stroną, ale widząc te choineczki na Moje Wypieki, uznałem że to mój level. W końcu co to za wielka filozofia upiec pierniczki, nałożyć lukier i uformować choinki. Jak się okazało, trzeba trochę cierpliwości aby końcowy efekt był zadowalający, ale naprawdę warto. Jest to na pewno spora odmiana od tradycyjnej dekoracji pierników, która nie jednego gościa zaskoczy.
środa, 16 grudnia 2015
Wigilijne pierogi z dorszem
Według mnie nie ma mowy o Wigilii bez pierogów. Obojętnie jakich, pierogi muszą być. Mogą być z kapustą i grzybami, mogą być na słodko z białym serem, a mogą być też z rybą. Stąd moja propozycja "buraczanych" pierogów z dorszem. Burak właściwie nadaje tylko kolor ciastu, który idealnie pasuje tego wieczoru na stole.
poniedziałek, 14 grudnia 2015
Galart z kurczaka
Galart z kurczaka do końca życia będzie mi się kojarzył ze Świętami lub porządnymi, hucznymi rodzinnymi imprezami. To coś jak tatar, smakuje tylko w określonych okolicznościach. Przygotowanie galartu jest bardzo proste (tak jak zresztą tatra), można go przechowywać przez kilka dni w lodówce i w świąteczne dni zawsze znajdzie swojego amatora.
piątek, 11 grudnia 2015
Uszka do barszczu z farszem grzybowym
Jeśli zdecydujecie się na mój wigilijny barszcz, to zostaną Wam namoczone i ugotowane grzyby. To się aż prosi, aby do barszczu dorobić uszka, właśnie z grzybami. Przygotowanie ich na świeżo zajmie Wam około pół godzinki, ale naprawdę warto wygospodarować tą chwilę bo znakomicie dopełniają smak tej świątecznej potrawy.
środa, 9 grudnia 2015
Barszcz wigilijny
Barszcz wigilijny to jedno z podstawowych dań, które znajduje się na naszym stole. Sposobów jego przygotowania jest kilka, choć większość z nas stara się, aby nie był robiony na mięsnym wywarze. Moja propozycja zaoszczędza czasu związanego z przygotowaniem zakwasu, a doskonały smak zapewnia odpowiedniej jakości wywar warzywny.
wtorek, 8 grudnia 2015
Murzynek z kremem śmietankowym
Czas zmierzyć się z historią fantastycznych smaków ciast, które piekła moja mama. Mam nadzieję, że pomoże mi w tym zeszyt z jej przepisami. Dawniej każde święta, każda impreza w domu nie mogła się obyć bez ciast mojej mamy. To oblizywanie misek, skubanie jeszcze ciepłego ciasta, masa wspomnień. Chciałbym powrócić do tych smaków.
czwartek, 3 grudnia 2015
Pieczone pierogi z wędzonym łososiem
Chcesz zaskoczyć rodzinę przy wigilijnym stole? Ten przepis da Ci taką szansę. Pierogi z farszem rybnym zdarzały się już wcześniej, ale pieczonych pierogów w środku których można znaleźć wędzonego łososia, serek naturalny i kilka dodatków jeszcze chyba na Twoim stole nie było.
piątek, 27 listopada 2015
Czekoladowe ciasto na maślance
Ciasto czekoladowe chodziło za mną już od kilku tygodni. Za cel postawiłem sobie, aby tym razem było takie delikatne, wilgotne. W sieci znalazłem taki o to przepis, który zmodyfikowałem trochę, ale ciasto wyszło idealne. Do dekoracji i niejako dla przełamania słodyczy użyłem pestek grantu, ale równie dobrze może być to każdy inny owoc sezonowy.
środa, 18 listopada 2015
Bigos domowy
Bigos, taki domowy, po staropolsku, na kilku rodzajach mięs, 4 dni gotowany. Moja żona robi najlepszy, jaki kiedykolwiek jadłem i to jej przepis dziś na blogu. Ten bigos jest tak dobry, że aby starczyło go na jak najdłużej, zainwestowaliśmy w odpowiedniej wielkości garnek. Podaje się go na imprezach, jest idealny na obiad. Nawet święta nie mogą się obejść bez tego bigosu. A dodatkowo można go zapakować w słoik, zapasteryzować i odstawić na później.
czwartek, 12 listopada 2015
Gołąbki z dorsza
Przy okazji testowania patelni Woll Diamond Lite chciałem zrobić gołąbki. Ponieważ miałem akurat spory kawałek polędwicy z dorsza, to pomyślałem o wersji rybnej. Wyszły pysznie, ze wspaniałym sosem pomidorowym, który pierwszy raz zagęszczałem mąką kokosową. Spróbujcie, to naprawdę fajna odmiana.
środa, 7 października 2015
Zrazy ze schabu
Jadłem je pierwszy raz chyba u teściowej, albo i teścia, bo oboje świetnie gotują. Zrazy ze schabu. Na pewno tańsze niż wołowe, na pewno szybciej się je robi, a czy gorsze w smaku? Nie uważam. Poza tym jak każde zrazy mają jeszcze jedną zaletę. Można ich zrobić więcej i zamrozić na później.
wtorek, 14 lipca 2015
Pomieszaniec sernikowo - czekoladowy z wiśniami
To był ostateczny test mojego nowego piekarnika. Nie wsadziłem do niego klasycznego sernika, ale ciasto, które w połowie smakiem i wyglądem przypomina sernik. Nie miałem pomysłu jak to nazwać, więc skoro wyglądało jak pomieszaniec to tak zostało nazwane. Jest to mieszanka ciasta czekoladowego i sernika z dodatkiem wiśni, owocu który uwielbiam w takim połączeniu.
wtorek, 5 maja 2015
Serowe cappuccino
W ostatnim czasie z dosyć prozaicznej przyczyny unikałem przygotowywania słodkości. W poprzednim mieszkaniu miałem gazowy piekarnik, którego tajemnic nie zdążyłem poznać, a lodówka swoimi rozmiarami uniemożliwiała wstawienie jakiejkolwiek blachy. Teraz się to zmieniło i choć dalej raczkuję w temacie ciast, to skorzystałem z przepisu Ostrej na słodko na serowe cappuccino. Bez pieczenia, łatwe i szybkie w przygotowaniu i przede wszystkim smaczne.
czwartek, 2 kwietnia 2015
Domowa wędlina
Ten przepis jest tak łatwy w wykonaniu, że aż żal nie spróbować. Tak przynajmniej było ze mną, nie chciałem wierzyć, że gotując dwukrotnie przez 5 minut dowolne mięso, otrzymam aromatyczną, soczystą wędlinę domową. Przyprawy każdy dobiera sobie sam, ale polecam spróbować moją mieszankę. Jest delikatna, ale znakomicie przechodzi mięso swoim zapachem.
środa, 7 maja 2014
Sałatka śledziowa
Pierwotnie na obiad miały być śledzie w śmietanie. Jakoś się jednak tak złożyło, że pora obiadowa minęła a rybki zostały w lodówce więc postanowiłem skomponować sałatkę właśnie ze śledzi. Na blogu Feeria Smaków znalazłem recepturę, która mniej więcej odpowiadała temu, co miałem w lodówce. Trochę pozmieniałem, coś tam dodałem i wyszła z tego smaczna, idealna na kolacyjny dodatek sałatka.
poniedziałek, 30 grudnia 2013
Sałatka warzywna
Jesteśmy co prawda po świętach, ale przed nami Sylwester a dalej karnawał więc dzisiejsza propozycja na pewno Wam się przyda. Moja sałatka warzywna nie jest do końca tylko warzywną. Oprócz tradycyjnych składników dodaję kiełbasę i jabłko, a charakterystyczny smak nadaje też musztarda sarepska.
piątek, 20 grudnia 2013
Śledź w śmietanie
Kolejny klasyk wigilijnego stołu - śledź w śmietanie. To jest chyba moja ulubione danie właśnie z tą rybą w roli głównej. Teraz jadam dużo różnych ryb, w różnych postaciach, ale kiedyś tak zrobione śledzie lądowały na moim talerzu przynajmniej raz w miesiącu, obowiązkowo w zestawie z gotowanymi ziemniaczkami. W domu rodzinnym wigilię razem z mamą i babcią zawsze zaczynaliśmy od tego dania. Później szybka zmiana talerza na czysty i zabieraliśmy się do pozostałych potraw.
czwartek, 19 grudnia 2013
Ryba po grecku
Chyba jedno z najpopularniejszych dań świątecznych - ryba po grecku. Skąd się wzięła ta nazwa? Nie mam pojęcia, ale pamiętam pewną anegdotę związaną z tą potrawą, było to w liceum. Rusycystka pytała się, co u nas w domu jada się na święta. Ja wypaliłem, że rybę po turecku. A ona, że chyba po grecku. Ja szybo zdałem sobie sprawę z przejęzyczenia, ale twardo brnąłem w swoją wersję mówiąc, że na pewno po turecku, bo skład jest podobny ale w tej wersji jest seler, a w greckiej nie ma. Nie wiem czy pani profesor chciała mnie oszczędzić czy nie miała pojęcia z czego robi się tę potrawę, ale nie ciągnęła dalej tematu. Po latach zapraszam więc po przepis na rybę po grecku, także z selerem :-)
piątek, 13 grudnia 2013
Smażony śledź w zalewie octowej
Kilka tygodni temu żona przywiozła od teściowej pudełko świeżo zrobionych śledzi w occie. Zasmakowały nam bardzo, dlatego postanowiłem zakupić kilka płatów i zrobić samemu. Nie byłbym sobą, gdybym nie zmodyfikowałbym przepisu, co przełożyło się na trochę inny smak, ale wciąż bardzo dobry. Dzisiaj odebrałem właśnie 2 kg świeżutkich śledzików, które jeszcze wczoraj pływały sobie w Bałtyku. Sobota upłynie więc pod znakiem śledzia w occie, którego zamierzam w części zapakować do słoików.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















